piątek, 21 czerwca 2013

Kraków ♥

Dobry! Wreszcie dostałam zdjęcia z Krakowa z wycieczki, która była w poniedziałek. Masakra 33 stopnie w cieniu. Nie mieliśmy wolnego czasu, nauczycielki nas popędzały, a najlepsze, że szłam, aż mi się płakać chciało. Najlepsze były teksty Kary typu: No ogarnij się kobieto! :) Odwiedziliśmy Muzeum Podziemia, w którym najnudniejsza była przewodniczka, zaś w Fabryce Shindlera babka miała gadane i sporo się dowiedziałam. 
Lecę czytać " Poradnik pozytywnego myślenia". Zostawiam zdjęcia i do zobaczenia :)
P.S. To jeszcze nie koniec zdjęć :)





niedziela, 16 czerwca 2013

impossible


Dzień dobry! Wystawianie ocen już za mną, a i zapomniałam mogę się pochwalić niefartem mam średnią 4.71 a do paska brakło mi 4 setne. Cholera. Wracając do wczorajszego dnia: w sobotę wraz Sandrą i Iwoną, byłyśmy w City Poincie na zakupy przed wycieczką do Krakowa :) Kupiłam sobie legginsy galaxy co mi mama powiedziała że mam na dupie Układ Słoneczny ;) Miałam niezłą z tego beke. Do legginsów dokupiłam białą bokserkę i niebieski szal. Jutro będę miała jakieś zdjęcia zrobione na rynku w Krakowie. Do zobaczenia.


środa, 5 czerwca 2013

magic time

Te chwile są z nami
i nikt nie zabierze ich dopóki my,
będziemy wciąż tacy sami, 
z radością odkrywać każdy nowy dzień

To te chwile są z nami,
i nigdy nie zabierze nam już ich nikt,
nie zabierze nikt...


                                                                                      lloret de mar forever  ♥ 2012









.

niedziela, 2 czerwca 2013

This train it goes this way


  







Zazwyczaj to zaczyna się przypadkiem, patrzysz na mnie
jakoś ukradkiem i nieznacznie nic nie znaczysz dla mnie.
Jeszcze, choć mieszkamy w jednym mieście to
wcale się nie znamy, przedstawiają nas znajomi wreszcie.
Rzucasz krótki uśmiech, ja - pije wódki łyk i 
przez chwilę, zanim usnę myślę "z kimś już mógłbym być" i 
chwile później wpadasz na mnie w przedpokoju, 
Twoje oczy trochę smutne chyba patrzą prosto w moje i
nic nie mówisz znów, ja milczę też, ale oboje 
mówimy "chyba chcę, lecz wybacz, wiesz, trochę się boję" i 
chyba sięgnę zanim wyjdziesz, rzucasz mi "dobranoc" i 
widzę w Twojej twarzy, ktoś Cię wcześniej mocno zranił i
tak zanim się poznamy domyślamy się, co 
to drugie ma na myśli przez ten pierwszy miesiąc i
z tych niedopowiedzianych spojrzeń, gestów i słów
rodzi się zainteresowanie, by czas zepsuć to mógł.